Dlaczego i po co?

Stworzyłem tego bloga przede wszystkim dla siebie. Aby pisać o wszystkim na co mam ochotę. Zdaję sobie sprawę że nie posiadam zbyt dużych umiejętności, ale właśnie tutaj będę próbował to zmienić.
Pewnego dnia dołączył do mnie mój kumpel, i od tamtej pory razem "tworzymy".

czwartek, 4 czerwca 2009

Marsz Drewnianych Żołnierzyków


Najgrubsza, dotychczas opublikowana, część Baśni miała swoją premierę w marcu przy okazji Warszawskich Spotkań Komiksowych. Zbiera 8 zeszytów, w sumie 240 stron, tworzącą bardzo interesującą historię, która zmieniła losy wszystkich dotychczas poznanych bohaterów.

Bill Willingham tym razem postanowił poddać mieszkańców Baśniogrodu największej z prób. Po setkach lat życia w względnym pokoju, w Nowym Jorku pojawia się Czerwony Kapturek - uciekinierka z dawnych ziem. Społeczność przyjmuje ją z otwartymi ramionami, a Niebieski Chłopiec w końcu może zapomnieć o nękająych go wyrzutach. Jednakże nie wszyscy są zadowolenie z takiej sytuacji. Bigby Wilk postanawia sprawdzić jakim cudem udało jej się wrócić do świata doczesnego przez bramę, która była, do tej pory, pieczołowicie strzeżona przez wojska Adwersarza. Wyrusza na północ zostawiająć bez opieki cała resztę. Jest to znakomity moment aby uderzyć i zniszczyć ostatnie skupisko baśniowców sprzeciwiających się najeźdźcy. Jednakże czy tytułowa armia drewianych żołnierzyków będzie w stanie osiągnąć swój cel, czy wszyscy są w stanie ponieść ofiarę za wolność?

W tak ogromnej opowieści poza wojną wpisany jest szereg innych równie ciekawych wątków. Chociażby kampania wyborcza Księcia Uroczego, który po przejęciu majątku Sinobrodego zapragnął zostać burmistrzem. Uczucie Śnieżki do Wilka zaczyna poważnieć i widzimy jak niebezpieczeństwo zbliża tak dwie różne osoby. Zbliża nie tylko kochanków, ale i rodzinę. Wspólny wróg łączy również Folwark z miastem i dwie siostry, które kilka tomów wcześniej mogłyby się pozabijać.

Willingham we współpracy z Lenem Mediną po raz kolejny stworzyli bardzo przekonywujący świat baśniowców, uwikłanych w bardzo dobrze znane nam problemy wojny i zdrady. Rysunki cały czas stoją na najwyższym poziomie i nie można siędo nich przyczepić. Historię czyta się płynnie i z ciekawością oczekuje na ciąg dalszy. Szczególnie, że do końca nie można przewidzieć co się stanie i co Adwersarz chce ugrać na przeprowadzeniu ataku w świecie śmiertelników.

Brak komentarzy: