Dziś mija rok odkąd niniejszy blog zaczął funkcjonować (19 luty 2009), ja co prawda dołączyłem ciut później (2 marca) ale pozwolę sobie podsumować naszą działalność od momentu jej faktycznego rozpoczęcia a nie mojego przystąpienia. Jak widać strona działa nadal i realizuje swoje założenia czyli komentowanie filmów, komiksów i książek z dodatkiem innych tematów w tle.
Żadne podsumowanie nie może się obejść bez cyferek i zestawień więc na początku kilka liczb z naszej działalności.
*Do tej pory pojawiło się 88 postów
*Średnio daje to 7 sztuk miesięcznie
*helsing stworzył 68% postów do 32% moich.
*najczęściej pisaliśmy o komiksach (45%) i filmach (16%)
Długo szukałem jakiś zestawień w których ja jestem "numerem jeden" i udało się;) W kategorii regularności pisania, na 12 minionych miesięcy, nie napisałem nic tylko w jednym (kwiecień), helsing odpuścił sobie trzy - ilością Go nie pobiję ale przynajmniej jestem bardziej regularny;). Mam nadzieję, że jego spadek aktywności w ostatnim półroczu nie jest trwały.
Odnośnie popularności nie odnieśliśmy sukcesu sądząc po ledwie kilku komentarzach czytających. Albo tysiące fanów zgadzają się z nami i nie mają nic do dodania albo.... nikt nas nie czyta. To skrajne wersje wydarzeń i prawda leży za pewne gdzieś pomiędzy. Mam nadzieję, że ktoś jednak tu czasem zagląda. Jeżeli są ludzie czytający nasze "wysiłki" to dwa słowa do ojca prowadzącego będą mile widziane, bluzgi albo pochwały są zawsze cenne dla piszącego.
Z perspektywy roku mogę pokusić się o ocenę i wyciągnąć pewne wnioski odnośnie mojej działalności. Jak obiecałem na początku swojej drogi tutaj, miałem zająć się książką i muzyką ale praktyka pokazała zupełnie co innego. Połowa moich tekstów dotyczyła komiksów a na drugim miejscu wylądowały filmy. Myślę, że ten układ nie zmieni się w przyszłości. Kilka ciekawych książek czeka na półce ale póki co nie mam czasu po nie sięgnąć a odnośnie muzyki popełniłem jedną recenzję i była to pierwsza i ostatnia próba. Czytając ten tekst po kilku miesiącach doszedłem do wniosku, że pisanie o muzyce mi nie leży i jest wiele osób znających się lepiej:) Z zadowoleniem przyznam, że przelewanie myśli na... ekran, daje mi dużo frajdy i mam nadzieję, że choć część tego entuzjazmu udzieliła się Wam.
Na końcu chcę podziękować za dotychczasową współpracę z helsingiem. Wspólna inicjatywa daje mi dużo zabawy i pomaga spożytkować energię na coś pożytecznego. Co będzie dalej nie wie nikt!
Pozdrawiam... i do przeczytania!
Żadne podsumowanie nie może się obejść bez cyferek i zestawień więc na początku kilka liczb z naszej działalności.
*Do tej pory pojawiło się 88 postów
*Średnio daje to 7 sztuk miesięcznie
*helsing stworzył 68% postów do 32% moich.
*najczęściej pisaliśmy o komiksach (45%) i filmach (16%)
Długo szukałem jakiś zestawień w których ja jestem "numerem jeden" i udało się;) W kategorii regularności pisania, na 12 minionych miesięcy, nie napisałem nic tylko w jednym (kwiecień), helsing odpuścił sobie trzy - ilością Go nie pobiję ale przynajmniej jestem bardziej regularny;). Mam nadzieję, że jego spadek aktywności w ostatnim półroczu nie jest trwały.
Odnośnie popularności nie odnieśliśmy sukcesu sądząc po ledwie kilku komentarzach czytających. Albo tysiące fanów zgadzają się z nami i nie mają nic do dodania albo.... nikt nas nie czyta. To skrajne wersje wydarzeń i prawda leży za pewne gdzieś pomiędzy. Mam nadzieję, że ktoś jednak tu czasem zagląda. Jeżeli są ludzie czytający nasze "wysiłki" to dwa słowa do ojca prowadzącego będą mile widziane, bluzgi albo pochwały są zawsze cenne dla piszącego.
Z perspektywy roku mogę pokusić się o ocenę i wyciągnąć pewne wnioski odnośnie mojej działalności. Jak obiecałem na początku swojej drogi tutaj, miałem zająć się książką i muzyką ale praktyka pokazała zupełnie co innego. Połowa moich tekstów dotyczyła komiksów a na drugim miejscu wylądowały filmy. Myślę, że ten układ nie zmieni się w przyszłości. Kilka ciekawych książek czeka na półce ale póki co nie mam czasu po nie sięgnąć a odnośnie muzyki popełniłem jedną recenzję i była to pierwsza i ostatnia próba. Czytając ten tekst po kilku miesiącach doszedłem do wniosku, że pisanie o muzyce mi nie leży i jest wiele osób znających się lepiej:) Z zadowoleniem przyznam, że przelewanie myśli na... ekran, daje mi dużo frajdy i mam nadzieję, że choć część tego entuzjazmu udzieliła się Wam.
Na końcu chcę podziękować za dotychczasową współpracę z helsingiem. Wspólna inicjatywa daje mi dużo zabawy i pomaga spożytkować energię na coś pożytecznego. Co będzie dalej nie wie nikt!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz