Dlaczego i po co?

Stworzyłem tego bloga przede wszystkim dla siebie. Aby pisać o wszystkim na co mam ochotę. Zdaję sobie sprawę że nie posiadam zbyt dużych umiejętności, ale właśnie tutaj będę próbował to zmienić.
Pewnego dnia dołączył do mnie mój kumpel, i od tamtej pory razem "tworzymy".

czwartek, 4 czerwca 2009

Podsumowanie trzech miesięcy

Witam wszystkich zainteresowanych naszym blogiem, tych którzy czytają nas regularnie (mam nadzieje, że kilka osób się znajdzie) oraz tych którzy zaglądają tu sporadycznie.
Post helsinga podsumowujący naszą działalność na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy zainspirował mnie do podobnego komentarza - głownie dlatego, że nie odpowiada mi zarzut mojego lenistwa:] (nie zaprzeczaj helsing - wiem że to do mnie).

Kiedy idea bloga ruszyła w lutym, bardzo spodobał mi się pomysł pisania i próby recenzowania przeczytanych, obejrzanych i przesłuchanych przejawów twórczości na naszej stronie. Okres ten był o tyle piękny, że właśnie kończyła się sesja i było duuużo wolnego czasu. Dzięki temu mogłem dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat tego co warto, lub nie, poznać. Na marzec przypadło apogeum naszej płodności literackiej i pojawiło się prawie 30 postów co daje średnio jeden dziennie:].
Później niestety nasiliły się obowiązki i czasu zaczęło brakować. Przyznaję, że w kwietniu dałem plamę i nic nie napisałem a resztki wolnego czasu poświęciłem na wizytacje kin czego efektem jest komentarz do obejrzanych filmów (2 z 3 zmarnowały mój cenny czas:]) Co do książek i komiksów to zająłem się jedną serią książkową liczącą cztery tomiszcze i już zbliżam się do końca oraz równolegle czytam dwie inne (efekty niedługo).

W moim przypadku problemem nie jest brak czasu na naskrobanie recenzji (czasem to brak weny). Ale głównie brak czasu na zapoznanie się z czymś nowym. Oprócz wymienionych książek nie mam już chwili na czytanie nowego komiksu i wszystkie nowości (łącznie z tymi z WSK9) leżą na półce czekając na swoją kolej - stos rośnie w zastraszającym tempie. Ostatnio wygospodarowałem ledwie kilka wieczorów na zapoznanie się z świetnym serialem "Californication".

Niestety nadciągający okres nie zapowiada więcej luzu (sesja jest mordercą wolnego czasu). Mogę tylko obiecać, że idea bloga nadal mi się podoba i chcę go współtworzyć, choćby jednym tekstem na miesiąc. W lipcu planuje powrócić do kilku serii komiksowych i wtedy na pewno pojawi się więcej moich postów.

Pozdrawiam

Brak komentarzy: