Dlaczego i po co?

Stworzyłem tego bloga przede wszystkim dla siebie. Aby pisać o wszystkim na co mam ochotę. Zdaję sobie sprawę że nie posiadam zbyt dużych umiejętności, ale właśnie tutaj będę próbował to zmienić.
Pewnego dnia dołączył do mnie mój kumpel, i od tamtej pory razem "tworzymy".

niedziela, 26 lipca 2009

Gotham w świetle lamp gazowych

W czasach trochę lepszych dla komiksu w Polsce niż dziś, dużo częściej publikowano historie z Batmanem w roli głównej. Czasami nawet trafiały się opowiastki z serii Elseworlds. Prezentowały Mrocznego Rycerza w zupełnie innym świetle i okolicznościach historii niż regularne serie.

W 2004 roku, Egmont wydał króciutkie, 48 stronicowe opowiadanie Briana Augustyna. Scenarzysta przeniósł Człowieka-Nietoperza w końcówkę XIX wieku, do już zaniedbanego Gotham. Przeciwnikiem natomiast zrobił Kubę Rozpruwacza - tego samego co grasował w Londynie i nie został schwytany. Pomysł iście szalony jak i bardzo ciekawy. Szkoda natomiast, że nie został on rozpisany na większej ilości stron. Wtedy całość prezentowałaby się znacznie lepiej. Nie jest to zły komiks ale posiada potencjał na znacznie lepsze rozwinięcie.

Za stronę graficzną odpowiada Mike Mignola, znany przede wszystkim ze swojej autorskiej serii "Hellboy". Jednakże "Gotham w świetle lamp gazowych" wygląda zupełnie inaczej. Kreska również jest dość oszczędna ale dużo żywsza i mimo wszystko bardzo dobrze oddaje klimat XIX wieku.


Komiks wart przeczytania, choć nie zostawi większych śladów w pamięci. Przyjemna lektura na wieczór, za niewielkie pieniądze, co w ostatnich latach jest rzadkością.

Brak komentarzy: