Tytuł: "Baśnie: Folwark Zwierzęcy" / "Fables: Animal Farm"
Scenariusz: Bill Willingham
Rysunki: Mark Buckingham, Steve Leialoha

W pierwszym tomie Baśni "Na wygnaniu" poznaliśmy mieszkańców Baśniogrodu w Nowym Jorku. Dla równowagi zatem, twórcy dają nam okazję odwiedzić drugą część społeczności Baśniowców. Na farmę udajemy się wraz ze Śnieżką, podczas jej inspekcji na placówce. Na pierwszy rzut oka czas toczy się leniwie w sielskiej atmosferze. Spotykamy tu postaci, które ze względu na swoje zwierzęce przymioty nie mogą funkcjonować w normalnym społeczeństwie. Widzimy zatem Kota w butach, Trzy Świnki, czy Trzy Niedźwiadki z bajki o Złotowłosej.
Śnieżka szybko nabiera pierwszych podejrzeń, kiedy okazuje się, że zarządca farmy Wayland Kowal zniknął a żaden mieszkaniec folwarku nie wie co się z nim stało. Początkowo spokojna fasada wiejskiego życia zaczyna pękać i na jaw wychodzi niebezpieczny plan zwierząt dążących do przeprowadzenia rewolty. W przeciwieństwie do Baśniowców z miasta, nie posiadają żadnych swobód i nie wolno im wyjść z wyznaczonego terenu gospodarstwa. Postanawiają więc ujawnić się i walczyć o swoje prawa i równoprawne traktowanie. Najpierw planują zaatakować Nowy Jork i zniszczyć Woodland, po czym wyruszyć na wojnę z Adwersarzem i odzyskać utracone królestwa. Taka misja nie może skończyć się bez rozlewu krwi i śmierci.
Po kryminalnej przygodzie z "Na wygnaniu" dostajemy historię bliższą klimatem thrillerowi. Śnieżka odcięta od Baśniogrodu musi stawić czoła buntowi zwierząt. Z garstką ciągle wiernych sprzymierzeńców stara się powstrzymać rewolucję nieszczędzącą krwawych ofiar. Sytuacja jest diabelnie niebezpieczna a do jej rozwiązania potrzeba odwagi i przebiegłości. Całość robi na prawdę piorunujące wrażenie. Po pierwszym tomie, można było już się przyzwyczaić, że baśniowi bohaterowie nie są wcale tacy nieskazitelni. Teraz autorzy pokazują nam, że również te miłe futrzaki z babcinych opowieści są zdolne do zbrodni i okrucieństwa.
Graficznie komiks nadal prezentuje przyzwoity poziom, choć rysunki Lana Mediny z pierwszego tomu, były moim zdaniem ciut lepsze. Mark Buckingham wydaje się mieć bardziej uproszczony styl co widać po szczegółach tła i wyglądzie postaci. Kolory autorstwa Daniela Vozzo (m.in. Sandman) są dobrze dobrane i odpowiednio dopełniają całość utrzymując klimat spokojnej wsi i narastającego konfliktu.
"Folwark zwierzęcy" jest udaną kontynuacją przygód Baśniowców i i utrzymuje wysoki poziom poprzednika. Czekam na więcej!
Scenariusz: Bill Willingham
Rysunki: Mark Buckingham, Steve Leialoha

W pierwszym tomie Baśni "Na wygnaniu" poznaliśmy mieszkańców Baśniogrodu w Nowym Jorku. Dla równowagi zatem, twórcy dają nam okazję odwiedzić drugą część społeczności Baśniowców. Na farmę udajemy się wraz ze Śnieżką, podczas jej inspekcji na placówce. Na pierwszy rzut oka czas toczy się leniwie w sielskiej atmosferze. Spotykamy tu postaci, które ze względu na swoje zwierzęce przymioty nie mogą funkcjonować w normalnym społeczeństwie. Widzimy zatem Kota w butach, Trzy Świnki, czy Trzy Niedźwiadki z bajki o Złotowłosej.
Śnieżka szybko nabiera pierwszych podejrzeń, kiedy okazuje się, że zarządca farmy Wayland Kowal zniknął a żaden mieszkaniec folwarku nie wie co się z nim stało. Początkowo spokojna fasada wiejskiego życia zaczyna pękać i na jaw wychodzi niebezpieczny plan zwierząt dążących do przeprowadzenia rewolty. W przeciwieństwie do Baśniowców z miasta, nie posiadają żadnych swobód i nie wolno im wyjść z wyznaczonego terenu gospodarstwa. Postanawiają więc ujawnić się i walczyć o swoje prawa i równoprawne traktowanie. Najpierw planują zaatakować Nowy Jork i zniszczyć Woodland, po czym wyruszyć na wojnę z Adwersarzem i odzyskać utracone królestwa. Taka misja nie może skończyć się bez rozlewu krwi i śmierci.
Po kryminalnej przygodzie z "Na wygnaniu" dostajemy historię bliższą klimatem thrillerowi. Śnieżka odcięta od Baśniogrodu musi stawić czoła buntowi zwierząt. Z garstką ciągle wiernych sprzymierzeńców stara się powstrzymać rewolucję nieszczędzącą krwawych ofiar. Sytuacja jest diabelnie niebezpieczna a do jej rozwiązania potrzeba odwagi i przebiegłości. Całość robi na prawdę piorunujące wrażenie. Po pierwszym tomie, można było już się przyzwyczaić, że baśniowi bohaterowie nie są wcale tacy nieskazitelni. Teraz autorzy pokazują nam, że również te miłe futrzaki z babcinych opowieści są zdolne do zbrodni i okrucieństwa.
Graficznie komiks nadal prezentuje przyzwoity poziom, choć rysunki Lana Mediny z pierwszego tomu, były moim zdaniem ciut lepsze. Mark Buckingham wydaje się mieć bardziej uproszczony styl co widać po szczegółach tła i wyglądzie postaci. Kolory autorstwa Daniela Vozzo (m.in. Sandman) są dobrze dobrane i odpowiednio dopełniają całość utrzymując klimat spokojnej wsi i narastającego konfliktu.
"Folwark zwierzęcy" jest udaną kontynuacją przygód Baśniowców i i utrzymuje wysoki poziom poprzednika. Czekam na więcej!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz