Od przeszło roku imprint Vertigo prezentuje historię tworzoną przez Joshua'e Dysarta i Alberta Ponticelliego o zamaskowanym lekarzu, który stosuje bardzo niekonwencjonalne metody 'leczenia'. Niedawno seria ta została uznana, przez prestiżowy portal IGN, za najlepszy komiks 2009 roku i pomimo, że nie czytałem zbyt wielu nowości jestem w stanie zgodzić się z taką decyzją. Jednakże zacznijmy od początku, czyli co kryje w sobie tom pierwszy - "Hounted House"Dr Lwanga Moses i jego śliczna żona - Sera - organizują pomoc humanitarną dla Ugandy. Wiele lat wcześniej jako dzieci zostali zmuszeni do ucieczki do USA. Tam zdobyli wykształcenie, które teraz pragną wykorzystać do ratowania życia w, wciąż ogarniętej wojną domową, ojczyźnie. Pełni nadziei i zapału zszywają rany po nożach, wyciągają kule z ciał małych dzieci. Mimo całej okropności tej sytuacji starają się wytrzymać i uratować jak najwięcej osób. Żonie pomaga w tym przedsięwzięciu wiara w Boga, Lwandze dodatkowo dokuczają koszmary.
Pewnego razu do ich obozu trafia ranny chłopiec, który opowiada o porwaniu jego siostry. To wydarzenie powoduje w Mosesie wybuch i nieoczekiwaną reakcję. Wybiega w celu odnalezienia dziewczynki. Udaje mu się to zrobić w sposób sobie nawet nie znany. Jednakże kosztem jej życia okazało się złamanie reguł, którymi starał się kierować do tej pory. Dołączył do konfliktu, który próbował ugasić. Kierowany wyrzutami sumienia okaleczył sobie twarz i postanowił czekać na pewną śmierć, która nie nadeszła.
Dysert w krótki ale bardzo obrazowy sposób przedstawia nam narodziny 'Nieznanego żołnierza'. Człowieka, który widząc zło postanowił działać według zastanych zasad, ale zarazem mającego świadomość że wyklucza się ze społeczeństwa. W pierwszym tomie Lwanga dopiero poznaje swoje możliwości, które okazją się wykraczać ponad umiejętności lekarskie. Dodatkowo pojawia się tajemnicza postać agenta służb specjalnych, który zapewne jeszcze nie raz powróci.
Wraz z bohaterem obserwujemy horror mieszkańców Ugandy, którzy muszą żyć w strachu przed złożonymi z dzieci oddziałów partyzantów a brutalnym, rządowym wojskiem. W takim miejscu nie ma miejsca na litość, a Bóg działa tylko na krótką metę - również pod dyktando osobnika z karabinem w rękach.
To wszystko okraszone jest bardzo dobrymi rysunkami Ponticelliego. W pełni oddają tragedię kontynentu i głównego bohatera. Kadry są czytelne, bardzo dynamiczne i w odpowiednich momentach bardzo realistyczne. Kreska jest szczegółowa choć robiąca wrażenie bardzo niechlujnej i szybko tworzonej. Kolory natomiast są bardzo jasne i słoneczne dające poczucie panującego tam upału. Jednakże zastosowana paleta jest dość mocno ograniczona do odcieni złota, zieleni, szarości i czerwieni krwi. W niewielu miejscach pojawiają się inne barwy. To wzmacnia jeszcze bardziej poczucie grozy historii.
Nie jest to jakiś wybitny komiks, lecz bardzo dobrze napisana seria przygodowa, która dodatkowo porusza ważne kwestie społeczne. Autorzy zdecydowali się przypomnieć o tym co dzieje się w Afryce i zobaczymy co z tym zrobią. Czy pozostaniemy jedynie biernymi obserwatorami odbywających się tam rzezi na ludności cywilnej, czy będą się starali, za pomocą Nieznanego żołnierza, wskazywać jakieś rozwiązania lub chociażby prawdziwe źródła tych problemów. Zdecydowanie polecam ten komiks, tym nawet którzy nie lubują się w strzelaninach i super-zabójcach gdyż jest w tej opowieści znacznie więcej niż się może wydawać na pierwszy rzut oka.
Na stronie Vertigo dostępny do ściągnięcia jest pierwszy zeszyt tej serii.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz