Dlaczego i po co?

Stworzyłem tego bloga przede wszystkim dla siebie. Aby pisać o wszystkim na co mam ochotę. Zdaję sobie sprawę że nie posiadam zbyt dużych umiejętności, ale właśnie tutaj będę próbował to zmienić.
Pewnego dnia dołączył do mnie mój kumpel, i od tamtej pory razem "tworzymy".

wtorek, 14 kwietnia 2009

Anime - Kwiecień 2009 #2

Kolejna porcja nowości z Kraju Kwitnącej Wiśni, które wzbudziły moje zainteresowanie. Tak jak w poprzednim poście przedstawię trzy serie i moje wrażenie po pierwszych odcinkach.

Zacznę od "Ristorante Paradiso", które niezbyt mnie zaciekawiło. O tej serii usłyszałem po raz pierwszy na tegorocznym WSK, gdy Hanami zapowiedziało wydanie mangi o tym tytule. To jest właśnie anime na podstawie rzeczonego komiksu. Niestety, ten serial zupełnie nie trafił w moje gusta. Historia opowiada od dziewczynie, która w poszukiwaniu matki przyjeżdża do Rzymu. Trafia do wykwintnej restauracji, w której pracują sami przystojni kelnerzy (w okularach!) a matka jest dziewczyną szefa. Dodatkowo nie chce się przyznać do swojego dziecka. Już w pierwszym odcinku mamy romantyczne spojrzenia, dwuznaczne zachowania i zero akcji, za to dużo pseudo-znawczego gadania o włoskich potrawach. Anime dla osób, które lubią patrzeć na wolno płynącą historię, która w sumie nie wiadomo do czego dąży. Oraz dla dziewczyn, które będą mogły się ślinić do wysokich, szczupłych i ładniutkich rysunkowych facetów. Animacja również nie robi piorunującego wrażenia, a design kobiet jest wręcz odpychający, więc nawet popatrzeć nie ma na co...


Następne dwie serie będą dużo zabawniejsze i przyjemniejsze w oglądaniu. Najpierw "Charady no Joke na Mainichi" czyli Codzienne żarty Charady. Jak wskazuje tytuł są to 3, 4 minutowe epizodziki przedstawiające żartobliwe scenki i emitowane są codziennie. Docelowo ma być ich aż 365, czyli okrągły rok od 1. kwietnia, kiedy rozpoczęła się ta seria. Do tej pory widziałem 11 odcinków i nie były może powalające poczuciem humoru, jednak przy takiej ilości może coś fajnego się kiedyś znaleźć. Ja bardziej skupiam uwagę na animecję, któa za każdym razem jest zrobiona w innym stylu. Nie są to wspaniałe obrazy jak produkcje studia Production I.G. ale dużo prostsze i wręcz statyczne rysunki, które jednak przyciągają wzrok. Jest okazja aby zapoznać się z świeżymi pomysłami. Jedyną rzeczą łączącą pojedyncze epizody jest Charady, która wraz ze swoimi zwierzątkami/maskotkami zaczyna i podsumowuje każdy żart. To już jest zrobione w ohydnej grafice komputerowej. Ze względu na krótką formę i ciekawą realizację polecam.


Trzecia seria również jest humorystyczna. Jednakże tutaj dowcip jest trochę bardziej absurdalny i skierowany do ludzi z większą wyobraźnią. Mowa o "Higepiyo" czyli Brodatym Podglądaczu. Owym brodaczem jest kurze piskle, którego na jarmarku nikt nie chce zakupić i przygarnąć. W końcu znajduje się rodzinka, która zgadza się na prośbę syna. Owe pisklę okazuje się być uzależnionnym od alkoholu i telewizji, nigdy nienażartym ptaszyskiem żerującym na dobroci opiekunów. Jednak pozory mogą mylić i w drugim odcinku ukazuje się nam nowe oblicze Higepiyo, który nie będzie bezczynnie patrzył jak innym dzieje się krzywda. Epizody trwają jedynie 5 minut więc warto zapoznać się z tym tytułem. W tej serii animacja również nie rzuca na kolana i jest dość uboga jednak bardzo pasuje do historii. Mimo to ogląda się bardzo przyjemnie i całość (przynajmniej mi) daje dużo zabawy.


Jeszcze trochę nowości zostało, więc pojawi się przynajmniej jeden post kontynuujący ten temat.

Brak komentarzy: