Dlaczego i po co?

Stworzyłem tego bloga przede wszystkim dla siebie. Aby pisać o wszystkim na co mam ochotę. Zdaję sobie sprawę że nie posiadam zbyt dużych umiejętności, ale właśnie tutaj będę próbował to zmienić.
Pewnego dnia dołączył do mnie mój kumpel, i od tamtej pory razem "tworzymy".

środa, 4 marca 2009

Krwiopijca wiecznie żywy


Tytuł: "Dracula"
Autor: Bram Stoker
Rok wydania: 1897 r.

Każdy z nas wcześniej czy później zetknął się z postacią hrabiego Draculi lub choćby wątkiem wampira - nieumarłego, żywiącego się ludzką krwią i cierpiącego na alergię słoneczną (patrz choćby True Blood).

Postać samego Draculi, która dała początek całemu rodowi wampirów, po raz pierwszy pojawiła się w książce Brama Stokera z 1897 roku (o niej za chwilę). Od tego czasu pojawiło się wiele ekranizacji nawiązujących do powieści, bądź tylko luźno z nią związanych. Wśród filmów można wyróżnić kilka tytułów będących "kanonem" historii z Transylwanii:

*(1922) "Nosferatu: eine Symphonie des Grausens" /jako hrabia: Max Schreck/
*(1931) "Dracula" /Bela Lugois/
*(1958) "Dracula" /Christopher Lee/
*(1979) "Nosferatu: Phantom der Nacht" /Klaus Kinsky/
*(1992) "Dracula" /Gary Oldman/

Reszta filmów (a jest ich nie mało) to w mniejszym lub większym stopniu liche horrory bez polotu i choćby śladu cienia potężnego Draculi lub sensacyjna papka w stylu "Blade" czy "Underworld " (w obu przypadkach mamy do czynienia z trylogią).
Ale dość już o filmach, mam nadzieję napisać o nich oddzielny artykuł, skupmy się na samej książce - będącej tematem głównym.

Jak już wspomniałem, autorem jest Bram Stoker - urodzony 8 listopada 1947 roku irlandzki dziennikarz. Książka pt. "Dracula" została wydana w 1897 roku i okazała się wielkim sukcesem, którego autorowi nie było już niestety dane powtórzyć w późniejszej twórczości. Stoker zmarł w 1912 roku (a więc na 10lat przed pierwszą ekranizacją "Draculi").


Nie bez celu na początku wspomniałem o filmach, gdyż to one były pierwszym źródłem zapoznania się z losami hrabiego i pozostałych bohaterów. Dlatego podchodząc do książki miałem obawy czy ta sama historia czytana po raz kolejny nie będzie zwyczajnie nudna. Nic bardziej mylnego! Książka ma swój niepowtarzalny charakter, gdyż cała została napisana w stylu pamiętnika z podziałami na poszczególnych bohaterów (oprócz samego Draculi), ten sposób prezentowania zdarzeń pozwala nie tylko na zapoznanie się z akcją powieści ale również wewnętrznych przemyśleń bohaterów i ich uczuć. Tak, tak, "Dracula" nie jest bezmyślną rąbanką z licznymi krwawymi scenami, lecz wciągającą powieścią przygodową z mocnym nawiązaniem do horroru. Narracja prowadzona przez bohaterów jest wartka i rzeczowa, dzięki czemu książkę "pochłania" się w kilku podejściach. Zaskoczyło mnie również to, iż tekst napisany jest przystępnym językiem, można by powiedzieć "współczesnym", niestety nie wiem ile w tym zasługi autora a ile tłumacza, gdyż nie miałem okazji czytać oryginału.

Początkiem historii jest przyjazd młodego, londyńskiego prawnika Jonathana Harkera do Transylwanii, w celu sfinalizowania zakup posiadłości w Anglii przez tajemniczego hrabiego Draculę. Nasz bohater z początku zachwycony nowym krajem powoli zaczyna odczuwać niepokój, gdy kolejni napotkani ludzie słysząc o celu jego podróży nakłaniają go do jej porzucenia i powrotu do domu. Harker jednak pędzony silnym poczuciem obowiązku nie daje się odwieść od przydzielonego zadania i w końcu trafia na zamek hrabiego. Szybko orientuję się, iż przyjazd tutaj był poważnym błędem, a żeby przeżyć musi prowadzić z upiornym właścicielem niebezpieczną grę pozorów, w której każdy fałszywy krok oznacza dla niego śmierć...
Więcej nie chcę zdradzać aby nie popsuć przyjemności z czytania, ale zapewniam, że jest to "mocny" wstęp do wspaniałej historii, która do końca trzyma w napięciu.

Bohaterów nie można nie polubić, w trakcie rozwoju akcji nawiązują się między nimi serdeczne więzi, przeradzając ich w grupę przyjaciół pełnych dla siebie szacunku i skorych do bezinteresownej pomocy.
Sam Dracula jawi się nam jako osobnik niezwykle przebiegły, nieustępliwy i obdarzony tajemniczymi zdolnościami. Zakup posiadłości w Londynie to ledwie drobna część jego misternego planu szykowanego od dłuższego już czasu. Nie dość, że Dracula jest nadludzko silny i potrafi przybierać różne formy, jest również niezwykle inteligentny co pozwala mu przewidzieć oraz uprzedzić działania ścigających go ludzi, tym samym stając się dla nich wymagającym i niebezpiecznym przeciwnikiem.


Od siebie mogę dodać, iż posiadany przeze mnie egzemplarz jest pełnoletni i zdążył już dwa razy zżółknąć, dzięki czemu potęguje się wrażenie obcowania z zapiskami sprzed ponad 100lat, dlatego polecam sięgnięcie po książkę z biblioteki, najlepiej taką, z której wypadają strony.

Dla osób, które zainteresowały się tematem wampirów, polecam tą powieść na początek, jako swego rodzaju źródło i punkt wyjściowy dla innych produkcji spod znaku "Draculi". Inni, którzy już mają za sobą filmy a jakimś sposobem nie zapoznali się jeszcze z literackim oryginałem powinni jak najszybciej nadrobić braki, gdyż ekranizacje nie trzymają się ściśle wizji Brama Stokera i można odkryć nowe smaczki historii o nieumarłym krwiopijcy.

Polecam: 9/10*
*10/10 zarezerwowane zostało dla wybitnie wspaniałych przejawów twórczości bez najmniejszych wad i potknięć - autor nie przewiduje, iż takie kiedykolwiek powstaną.

Brak komentarzy: