Niestety stało się to czego bardzo nie chciałem. Juventus odpadł z Ligi Mistrzów i pozostaje mu walka jedynie o Scudetto, która do łatwych, w obecnej sytuacji, również nie będzie należeć. Sam mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Od początku było widać, że Turyńczykom bardzo zależy na wygranej, co potwierdzili szybko strzeloną bramką. Jednakże najgorsze nadeszło z końcem pierwszej połowy. Dali się zepchnąć przez Chelsea i stracili bramkę po dobitce Essiena. Chwilę wcześniej Buffon popisał się wyśmienitą obroną strzału, z rzutu wolnego, Drogby. Druga połowa była bardziej wyrównana i obie drużyny miały okazje. Potem Chellini dostał czerwoną kartkę i jedynie karny strzelony przez Del Piero przedłużył nadzieję na awans. Niestety Londyńczycy nie są byle jaką drużyną i wykorzystali grę w przewadze. Po drugiej straconej bramce Juventus już nie zaatakował i pogodził się z wynikiem.
Dzisiejszy mecz zapamiętam również ze względu na sędziego - Alberto Undiano Mallenco, który bardzo się postarał aby zepsuć widowisko. Jego kilka bardzo nieprzemyślanych decyzji doprowadziło do starć między zawodnikami i niepotrzebnych kłótni. Pokazywanie kartek też nie należało, tego wieczora, do najmocniejszych stron. UEFA powinna dokładniej dobierać sędziów na takim etapie Ligi Mistrzów.
Wielka szkoda, że Juventus odpadł, pociesza mnie jedynie fakt, że Real Madryt zrobił to w zdecydowanie gorszym stylu... Z tego powodu o piłce nożnej najszybciej napisze przy okazji finału rozgrywek, wcześniej raczej nic ciekawego się nie zdaży. Choć nigdy nie wiadomo.
Dzisiejszy mecz zapamiętam również ze względu na sędziego - Alberto Undiano Mallenco, który bardzo się postarał aby zepsuć widowisko. Jego kilka bardzo nieprzemyślanych decyzji doprowadziło do starć między zawodnikami i niepotrzebnych kłótni. Pokazywanie kartek też nie należało, tego wieczora, do najmocniejszych stron. UEFA powinna dokładniej dobierać sędziów na takim etapie Ligi Mistrzów.
Wielka szkoda, że Juventus odpadł, pociesza mnie jedynie fakt, że Real Madryt zrobił to w zdecydowanie gorszym stylu... Z tego powodu o piłce nożnej najszybciej napisze przy okazji finału rozgrywek, wcześniej raczej nic ciekawego się nie zdaży. Choć nigdy nie wiadomo.
1 komentarz:
I love you chelsea
Je suis petit?
Je ne se falar esta linguiça
Las nuevas regras ortografícas ne me deixem klikla klikla klia
Prześlij komentarz